Krwawią Ci dziąsła? To może być paradontoza
Paradontoza może rozwijać się nierozpoznana przez kilkanaście lat. W tym czasie niszczy ona kości i dziąsła. W końcowym stadium choroby dochodzi do wypadania zębów. W tym stadium szanse na ich uratowanie są minimalne. „Z próchnicą radzimy sobie bardzo dobrze – nowoczesne preparaty i technologie pozwalają opanować chorobę nawet w zaawansowanym stadium.
Paradontoza to podstępna choroba. Gdy objawy są już w pełni rozwinięte, choroba jest już niestety na tyle rozwinięta, że leczenie jest długotrwałe, kosztowne i nie zawsze przynosi zadowalające efekty. Jeśli choroba spowoduje duży zanik kości, pacjent traci zęby, a wprowadzenie implantów jest często niemożliwe. Dlatego tak ważne jest, aby leczenie rozpocząć jak najwcześniej” – wyjaśnia Agnieszka Szygenda, właścicielka Centrum Stomatologii Orident, głównego partnera medycznego akcji diagnostyczno-edukacyjnej Paradontoza Stop.
Przeczytaj: Jak uniknąć paradontozy?
Paradontoza jest drugą, po próchnicy, przyczyną utraty zębów. Prowadzi ona do uszkodzenia: dziąseł, kości, ozębnej oraz cementu korzeniowego.
Jak powstaje paradontoza?
Główną przyczyną tego podstępnie rozwijającego się schorzenia jest nieprawidłowa higiena jamy ustnej. Wszystko dzieje się przez bakterie gromadzące się na powierzchni i wokół zębów. Produkowane przez nie toksyny niszczą tkanki otaczające ząb, doprowadzając do zaniku kości, a w efekcie nawet do utraty zębów. Chorobę można zatrzymać tylko na wczesnym etapie rozwoju. W rozwiniętym stadium paradontoza jest nieuleczalna.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



